Problem z odpalaniem Zośki gdy nie załączą się świece żarowe

Silnik (ON, PB, LPG, CNG), układ przeniesienia napędu, układ wydechowy itp.

Moderatorzy: Sebu$, Tunio999

Wiadomość
Autor
Dek
Bywalec
Posty: 190
Rejestracja: 25 cze 2010, 10:09
Imię: Adrian
Lokalizacja: Środek Opolszczyzny
Auto: Zafira
Model: A
Oznaczenie silnika: Y22DTR
Plec:

#76 Post autor: Dek » 06 paź 2014, 11:03

regan18 pisze:Filtr wymieniony w z
eszlym tygodniu. Po wymianie 3 dni odpalal bez problemu. Auto trafilo do elektryka. Film z odpalania Odpalanie Zafiry Regan18: http://youtu.be/AdDO3SZuRdo
Po oglądnięciu filmiku daję głowy - zapowietrza się układ - a dodatkowo widzę, że masz pusty bak, a to potęguje efekt zapowietrzania - wtedy nawet nie pomaga stawianie samochodu tyłem pod górę.

Jak zatankujesz do pełna to problemy poranne prawdopodobnie znikną (o ile nieszczelna jest uszczelka pokrywy filtra paliwa) i zaczną się pojawiać wraz z obniżaniem się poziomu paliwa.
(Powstaje większa różnica ciśnień między bakiem, a pompą, co powoduje szybsze zapowietrzanie się )

Długo walczyłem z tą przypadłością i w sumie rozgryzłem dziada.

(A bajerek z rezystorem jest od kłopotów z pierwszym odpaleniem, a u ciebie odpala tylko gaśnie prawdopodobnie z braku paliwa )

Oczywiście moja teoria opiera się na doświadczeniach z moją zafirą, która zachowywała się w podobny sposób i nie koniecznie może odpowiadać twojemu przypadkowi.
A to mój przypadek:
Tymczasowy ratunek dla zapowietrzających się Zafir
(To tymczasowe rozwiązanie nadaje się tylko przy zapowietrzających się przelewach)


pozdrawiam

Awatar użytkownika
regan18
Przeglądacz
Posty: 64
Rejestracja: 29 wrz 2014, 19:54
Lokalizacja: Jarocin
Auto: Zafira
Model: A
Oznaczenie silnika: Y20DTH
Plec:

#77 Post autor: regan18 » 06 paź 2014, 11:30

W baku jest jeszcze 1/4 paliwa. Nie tankowalem bo wiedzialem ze zaprowadze do elektryka i jesli to wina pompy to musialby spuscic paliwo

Dek
Bywalec
Posty: 190
Rejestracja: 25 cze 2010, 10:09
Imię: Adrian
Lokalizacja: Środek Opolszczyzny
Auto: Zafira
Model: A
Oznaczenie silnika: Y22DTR
Plec:

#78 Post autor: Dek » 06 paź 2014, 13:57

regan18 pisze:W baku jest jeszcze 1/4 paliwa. Nie tankowalem bo wiedzialem ze zaprowadze do elektryka i jesli to wina pompy to musialby spuscic paliwo
Ot ciekawostka z tym paliwem ??
Czemu uważasz ze trzeba by było spuszczać paliwo z baku ?? (nie ma pompy w baku)

Awatar użytkownika
regan18
Przeglądacz
Posty: 64
Rejestracja: 29 wrz 2014, 19:54
Lokalizacja: Jarocin
Auto: Zafira
Model: A
Oznaczenie silnika: Y20DTH
Plec:

#79 Post autor: regan18 » 06 paź 2014, 17:08

To moze moj blad. Gdzies tak przeczytalem. Sprawdze jak odbiore od mechanika co powie

Awatar użytkownika
regan18
Przeglądacz
Posty: 64
Rejestracja: 29 wrz 2014, 19:54
Lokalizacja: Jarocin
Auto: Zafira
Model: A
Oznaczenie silnika: Y20DTH
Plec:

#80 Post autor: regan18 » 09 paź 2014, 23:00

Nareszcie telefon od elektryka. Wymienił wszystkie przewody, przelewy, wyczyścił bak i pompe paliwa, a także ustawił poziom paliwa bo były błedne wskazania. Okazało się jednak że wina leży w nieszczelnej pompie, która jutro trafia do uszczelnienia. Zobaczymy jak będzie gdy wróci.

Awatar użytkownika
Kuniarz
Debiutant
Posty: 42
Rejestracja: 20 paź 2011, 20:29
Lokalizacja: Zaniemyśl
Model:
Kontakt:

#81 Post autor: Kuniarz » 13 paź 2014, 10:44

Witam,

podłączę się pod temat, bo dopadła mnie ta sama usterka, a przynajmniej objawy.
Nie pali rano, jak zapali to już idzie jak burza :)
Dorobiłem sobie układ oszukujący temperaturę, świece żarowe działają z 5-10 sekund, ale mimo to bestia nie chce odpalić...

Autko było u mechanika, który mi podniósł ciśnienie (nie w pompie, tylko w organizmie) twierdząc, że on się na pompach nie zna, ale jak Opel ma 300 na karku to pada pompa... Wymnienił filtr paliwa, powietrza, sprawdził czy układ nie jest zapowietrzony i bezczelnie skasował 200 :-/

Dodał tylko mimochodem "pompa nie podaje paliwa".

To by się mogło zgadzać, bo kręci w miarę żwawo, ale nie może zaskoczyć.
Gdy już pokręcę ze 3-4 razy to jakby zaczynała łapać - na jeden gar, dwa, trzy, poprycha i w końcu zapali...

Pozwoliłem sobie nagrać filmik z dzisiejszych męczarni :

http://youtu.be/LR-0EFcurbY

Na ile jest możliwe, że to sprawa tranzystora w sterowniku ? Jestem elektronikiem i bezczelnie uważam, że sam mogę go wymienić :)

POMOCY !

Awatar użytkownika
regan18
Przeglądacz
Posty: 64
Rejestracja: 29 wrz 2014, 19:54
Lokalizacja: Jarocin
Auto: Zafira
Model: A
Oznaczenie silnika: Y20DTH
Plec:

#82 Post autor: regan18 » 14 paź 2014, 19:30

Moja Zafira właśnie wróciła po przejściach u mechanika i później u pompiarza. Jak się okazało pompa była nieszczelna. Wszystko zostało uszczelnione i sprawdzona reszta podzespołów i jak narazie jest ok. podobno pompa od nowości w ogóle nie była robiona. troche mnie nastraszył że może paść sterownik pompy bo jeszcze nie była robiona a przebieg już troche ma. Miejmy nadzieję że szybko się to nie stanie bo moja żona już krzywo na mnie patrzy. Ledwo kupiłem samochód i już do mechanika. A wszyscy mówili kup benzyne :)

Awatar użytkownika
Kuniarz
Debiutant
Posty: 42
Rejestracja: 20 paź 2011, 20:29
Lokalizacja: Zaniemyśl
Model:
Kontakt:

#83 Post autor: Kuniarz » 16 paź 2014, 17:59

Ja dziś usłyszałem diagnozę, że są nieszczelne oringi na wtryskiwaczach i tam przedostaje się olej do paliwa. Skutkiem czego olej jest na powrotach i nie pali poprawnie. To tłumaczy też siwy dym jak już odpali (nawet na ciepłym).
No nic, uszczelniacze do wymiany, zobaczymy czy pomoże :)
Regan - ile zabuliłeś za uszczelnienie pompy ?

Awatar użytkownika
regan18
Przeglądacz
Posty: 64
Rejestracja: 29 wrz 2014, 19:54
Lokalizacja: Jarocin
Auto: Zafira
Model: A
Oznaczenie silnika: Y20DTH
Plec:

#84 Post autor: regan18 » 16 paź 2014, 20:49

mnie wyniosła naprawa 500zł za uszczelnienie pompy, sprawdzenie szczelności przewodów, przelewów, obudowy filtra paliwa oraz wtrysków.

00471
Świeżak
Posty: 6
Rejestracja: 04 lut 2014, 21:25
Lokalizacja: Lublin
Model:

#85 Post autor: 00471 » 04 mar 2015, 10:20

Witam, od roku jestem posiadaczem zośki a 2.0 dti z 2004 roku i na ten post trafiłem przypadkowo, ale chcę się podzielić doświadczeniem odnośnie problemów z odpalaniem zimnego silnika. Przed zakupem zośki pojechałem do zaprzyjaźnionego aso opla, żeby ją sprawdzić (wiem, niektórzy uważają, że to wyrzucanie kasy w błoto i wystarczy zwykły serwis lub zaprzyjaźniony mechanik, bo w aso robi banda głupków co wyciąga kasę za nic ale w aso mają techa). Po podpięciu pod kompa okazało się, że czujnik temperatury oleju (jest taki - znajduje się w misce olejowej patrząc od przodu, a jest to taki sam czujnik co temperatury płynu chłodniczego, tylko plastik ma inny kolor) pokazuje wartość 130 stopni, czyli tak jakby była przerwa w obwodzie. Na moje pytanie na co to się przekłada mechanik powiedział, że nie będzie robił wykładu co do potrzeby posiadania sprawnego czujnika, bo raczej nie uda mi się zagotować oleju w zimie, ale mogę mieć problemy z odpalaniem samochodu, bo komp w samochodzie na podstawie wskazań m. in. z tego czujnika dobiera dawkę wtrysku paliwa. Samochód kupiłem i kilka dni było ciepło (5-10 stopni) wiec problemów (w mojej ocenie) nie było, ale jak przyszły mrozy trzeba było dłużej kręcić rozrusznikiem. Pamiętając co powiedział mechanik znalazłem najtańszy czujnik na alledrogo, kupiłem i pojechałem go wymienić. Następnego dnia zafira odpalała z dotyku. O sprawie zapomniałem, do czasu aż wracając jakiś czas temu z rodzinnej imprezy, żona która kierowała samochodem wzięła miedzy koła psa. Dwa dni później próbując uruchomić samochód trzeba było pokręcić dłużej rozrusznikiem. Nie miałem czasu aby to sprawdzić, więc trochę z tym jeździłem, myśląc, że jest to problem padającego aku (zbyt wolne obroty rozrusznika i pompa nie daje wystarczającego ciśnienia, zwłaszcza, że wcześniej dwa razy odpalałem samochód z kabli od żony punciaka). Ale któregoś dnia (a raczej wieczoru) jak dziecko wreszcie poszło spać postanowiłem podpiąć się pod zakupionego za 15 $ na chińskim allegro op-coma (wiem zwykły bubel niektórzy powiedzą, ale działa do tego stopnia, że można dopisać immo) i jakież było moje zdziwienie, jak program na lapku pokazał mi temperaturę oleju wynoszącą 130 stopni. Przyczyną podpięcia była chęć zdiagnozowania zbyt wysokich moim zdaniem obrotów jałowych silnika, które wg torque i elm327 wynosiły 900, a powinny 800 (a że robiłem to na parkingu pod blokiem zostałem wylegitymowany przez prewencję). Więc ponownie alledrogo i zakupiłem czujnik za mniej niż 20 pln wraz z przesyłką. Z braku czasu na wymianę podjechałem do warsztatu dopiero wczoraj i po wymianie obroty już nie 900, a 800, a dzisiaj rano zapalanie bajka - pali z dotyku. W czujniku wyłamał się plastikowy łebek, w który wchodzi wtyczka i urwał się jeden kabek co łączy pin w łebku z rezystorem w obudowie czujnika. Może spróbujcie zczytać parametry, szczególnie z tego czujnika. Ale od razu powiem, że żadem elm 327 na sinozębnego (bluetooth) nie znachodzi tego parametru, tylko opcom, tech lub specjalistyczne urządzenia warsztatowe, ale też nie każde. W warsztacie podpinali 2 (przecież gość w marynarce nie może być mądrzejszy od mechanika) i na jednym nie było info z czujnika temperatury, na drugim (marki bosch) po jakimś czasie znaleźli.
Sorry za tak dłuuugą wypowiedź, ale może komuś się przyda, zwłaszcza, że przeglądając temat tylko raz widziałem poruszony temat czujnika temperatury, ale cieczy chłodzącej, a nie oleju.
Tak na marginesie dodam, że jak pojechałem z tym problemem w ubiegłym roku do najbliższego warsztatu (wykręcenie i wkręcenie czujnika pracującego w oleju to żadna filozofia, zrobił bym to sam, gdyby było ciepło), to fachman stwierdził, że ponad 20 lat robi w samochodach i o czymś takim nie słyszał jak czujnik temperatury oleju, a w aso sprzedali mi bajkę, żebym przyjechał do nich na naprawę. Roztoczył wizję konieczności wymiany pompy i wtrysków, za którą w aso skasowali by więcej niż wart samochód i stwierdził, że to ich stara sztuczka. Zanim mu podziękowałem proponował odpowietrzenie układu paliwowego i sprawdzenie świec żarowych. W innym warsztacie (tam gdzie wymieniałem) mieli wątpliwości czy jest to czujnik temperatury, czy ciśnienia oleju, ale wymienili.

Janus
Zafiromaniak
Posty: 1162
Rejestracja: 31 gru 2014, 21:17
Imię: Janusz
Lokalizacja: Pruszków
Auto: Zafira
Model: A
Oznaczenie silnika: Y20DTH
Plec:

#86 Post autor: Janus » 14 lis 2015, 11:35

Po przeczytaniu posta dot wpływu czujnika temperatury oleju w DTI też mam, w sumie podobne, przemyślenia. Czujnik podobno został wymyślony, aby zabezpieczyć ten silnik przed "pałowaniem" tych silników na autostradach (a tam wiadomo - może być gorąco, klima, w Niemczech brak ograniczeń prędkości...). Olej może w takim dieslu dobić do tych 130oC co dla silnika zdrowe nie jest na dłuższą metę... Więc prawdopodobnie inżynierowi zrobili taki rodzaj zabezpieczenia przed przegrzeniem. Przy zbyt dużej temp oleju sterownik pompy zubaża dawkowanie aby zmniejszyć osiągi i temperaturę...
Z drugiej zaś strony - nie wiem, czy przy zimnym silniku wskazania temp oleju również nie są brane pod uwagę przez sterownik pompy, aby zapobiec "pałowaniu" nierozgrzanego diesla :( Może kiedyś zrobię test i zastąpię czujnik temperatury oleju zwykłym rezystorem, tak aby pokazywał, że auto jest cały czas nagrzane do temperatury pracy i zobaczymy...

Co się tyczy układzików przyspieszających moment grzania świec żarowych - tzw "oszustów":
Też się za to zabieram bo Zosia trochę ciężej pali przy temp <10oC i wilgotnym powietrzu. Jednak nie interesują mnie rozwiązania ani czasowe, ani z przyciskiem.
Moje założenia to:
1. zasilanie z "+" po zapłonie
2. masa z czujnika ciśnienia smarowania - a więc układ wyłączy się wraz z lampką kontroli smarowania
3. automatyka momentu włączenia "oszusta": http://www.piekarz.pl/pl/?item=44285
Przerywacz bimetaliczny przyklejony do obudowy termostatu albo kolektora wydechowego - rozłącza "oszusta" przy ok +30oC na obudowie. Ponownie załącza "oszusta" przy schłodzeniu do ok +15oC. Szukałem bimetalów na niższe temperatury, ale niestety nie mogę znaleźć... :(
Janusz

Janus
Zafiromaniak
Posty: 1162
Rejestracja: 31 gru 2014, 21:17
Imię: Janusz
Lokalizacja: Pruszków
Auto: Zafira
Model: A
Oznaczenie silnika: Y20DTH
Plec:

#87 Post autor: Janus » 16 lis 2015, 23:40

Zrobiłem "oszusta" :)

Trochę mi się zeszło - chyba ze 4h. Ale założenia swoje spełniłem. Oszust działa do momentu uruchomienia silnika (masa z czujnika smarowania silnika - znika jak silnik zapali). Zasilanie to +12V z elektrozaworów. Nad termostatem na rurce przelewowej do zbiorniczka wyrównawczego - wyłącznik bimetaliczny. Do 30oC oszust jest aktywny. Po przekroczeniu 30oC bimetal odłącza oszusta. Ponowne "podłączenie" oszusta jak bimetal schłodzi się do 15oC...
Użyłem 2 rezystorów w sumie około 2,2kOhm. Może trochę mało, ale potestuję sobie w praktyce i podpatrze interfejsem z rana ile pokazuje termometr na zewnątrz a ile ECU po zaniżeniu przez oszusta...
Załączniki
IMG00073-20151116-2021.jpg
Kabel zakończony konektorem żeńskim 6,3mm
IMG00074-20151116-2111.jpg
Bezpiecznik termiczny (bimetal) 30oC zamontowany tuż nad termostatem
IMG00076-20151116-2139.jpg
Okablowane czujnik temp ECU oraz bezpiecznik termiczny
IMG00077-20151116-2258.jpg
Chiński przekaźnik zwierno-rozwierny zwierający bez napięcia dodatkowe rezystory oszukujące ECU odnośnie temp silnika, lokalizacja za zbiorniczkiem wyrównawczym
IMG00079-20151116-2303.jpg
Układ przewodów pod maską biegnących od czujnika temperatury i wyłącznika bimetalowego
IMG00072-20151116-1959.jpg
Z tego złącza wziąłem masę z czujnika ciśnienia smarowania (niebiesko-zielony kabel)
Ostatnio zmieniony 17 lis 2015, 00:01 przez Janus, łącznie zmieniany 4 razy.
Janusz

Janus
Zafiromaniak
Posty: 1162
Rejestracja: 31 gru 2014, 21:17
Imię: Janusz
Lokalizacja: Pruszków
Auto: Zafira
Model: A
Oznaczenie silnika: Y20DTH
Plec:

#88 Post autor: Janus » 20 lis 2015, 12:53

"Oszust" spełnia swoje zadanie. Po nocy na dworze było +9oC, wilgoć w powietrzu. Spiralka świec zapaliła się na 5 sek. Po zgaśnięciu może 2 sek kręcenia rozrusznikiem i zapala. Wcześniej trzeba było pokręcić w 2 turach łącznie z 10 sek.

Natomiast ciekawostka co do grzania świec: Na forum Vectra Klub Polska user Dziadek w jednym z postów przedstawił wyniki swoich badań i testów nad grzaniem świec żarowych. W DTI świece grzeją przed startem silnika i po włączeniu silnika również - i to nawet do kilku minut jak wynika z jego opisu, albo do uzyskania przez silnik temperatury około 50oC!
Przyznam że dla mnie jest to coś nowego. Stawia to w zupełnie innym świetle pytanie o trwałość świec żarowych oraz obciążenie instalacji elektrycznej zaraz po uruchomieniu...
Janusz

Skasowany użytkownik 6483

#89 Post autor: Skasowany użytkownik 6483 » 20 lis 2015, 15:01

W każdym dieslu tak właśnie działa system grzania świec. Grzeją one zawsze dłużej niż świeci sie kontrolka na desce. Z tego co pamiętam to ten czas wynosi ok 50sek tak wiec nawet gdy juz odpalisz auto to i tak świece nadal grzeją.

Janus
Zafiromaniak
Posty: 1162
Rejestracja: 31 gru 2014, 21:17
Imię: Janusz
Lokalizacja: Pruszków
Auto: Zafira
Model: A
Oznaczenie silnika: Y20DTH
Plec:

#90 Post autor: Janus » 20 lis 2015, 15:41

jarecki69 pisze:W każdym dieslu tak właśnie działa system grzania świec. Grzeją one zawsze dłużej niż świeci sie kontrolka na desce. Z tego co pamiętam to ten czas wynosi ok 50sek tak wiec nawet gdy juz odpalisz auto to i tak świece nadal grzeją.
Nooo nie wiem czy tylko 50 sek. Z ciekawości kiedyś podepnę się multimetrem i sprawdzę ;) Ale myślę że to silnie zależy od temperatury jaką miał silnik w momencie startu...
Janusz

ODPOWIEDZ

Wróć do „Silnik”