PORADNIK - Zakup auta, a odpowiedzialność sprzedawcy..

Czy to auto warto kupić? Co o nim sądzą inni forumowicze? Tutaj możecie się do woli pytać o auta z ogłoszeń.

Moderatorzy: Tunio999, Makary

Wiadomość
Autor
gck01
Przeglądacz
Posty: 66
Rejestracja: 11 lut 2013, 18:11
Lokalizacja: końskie (TK)
Model:

grubość powloki lakierniczej

#16 Post autor: gck01 » 29 lip 2013, 21:25

koledzy i koleżanki mam jedno pytanko. jaka powinna być fabryczna grubość powłoki lakierniczej. san spotkałem sie z oplem ( nie zafira ) gdzie grubość wahała się pomiędzy 200-220 mikronów- i miało być w 100 % oryginalna. A sam oglądałem zafirę i wynik 110-130mikronów. oba samochody wyszły z Polski.
Wiec jak to do końca jest?

Awatar użytkownika
Tunio999
Zafiromaniak
Posty: 5205
Rejestracja: 15 gru 2011, 21:09
Imię: Wojtek
Lokalizacja: Tomaszów Lubelski
Auto: ZB 1.8 SPORT
Model: 2008
Oznaczenie silnika: Z18XER
Plec:
Kontakt:

#17 Post autor: Tunio999 » 18 mar 2014, 20:09

Zakup Auta pod kontrolą Poradnik Jak kupować używany samochód

https://www.youtube.com/watch?v=uah7J6L ... Rp&index=5

link podesłany przez Robert LTM0154
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej."
- Albert Einstein

<<< Pozdrawiam Tunio999 >>>

Awatar użytkownika
lawless
Zafiromaniak
Posty: 1166
Rejestracja: 08 lis 2013, 23:32
Imię: Adam
Lokalizacja: PCH
Auto: Opel Zafira
Model: B
Oznaczenie silnika: Z1.8XER
Plec:
Kontakt:

#18 Post autor: lawless » 18 mar 2014, 20:12

Polecam również ten kanał troszkę go pogladać i mozna sie troche rzeczy dowiedziec nie tylko zakupu lecz także exploatacji auta :ok:
Myśl samodzielnie!

Awatar użytkownika
Piasek
Zafiromaniak
Posty: 1134
Rejestracja: 12 cze 2014, 15:03
Lokalizacja: Piotrków Kujawski
Model:

#19 Post autor: Piasek » 16 cze 2014, 12:19

Ja Wam powiem trochę z innej beczki... bo tu się wszyscy miotają że ho ho ho co to sprzedawcy nie zrobią, 2 lata mają na wytknięcie wad ukrytych i zadośćuczynienie...

Kumpel handluje autami, zawodowo.
Sprowadził Espace 1.9DCI z walniętą turbiną. Przebieg 160 parę tysięcy km. Turbinę wymienił na nową, parę innych pierdołek przy okazji, serwis olejowy itp i wystawił auto w ogłoszenie.
Trafili się kupcy, sprawa stanęła na rozrządzie, mówi że nie wymieniał ale jeżeli chcą, jego (nadworny) mechanik wymieni kpl rozrządu, impreza kosztuje 630zł z robocizną i będą mieli kpl auto do jazdy.
Tak uzgodnili, wpłacili zaliczkę, kumpel rozrząd wymienił, po 4 dniach przyjeżdżają klienci z reszta kasy i dostali fakturę na auto z adnotacją na fakturze o wymienionym kpl rozrządzie i powiększoną o to ostateczną kwota do zapłaty.
Mija 5 miesięcy dzwonią klienci że mieli awarię w trasie, rozleciała się turbina i auto stoi w ASO które dokonuje oględzin i że oni będą się domagać pokrycia kosztów naprawy za wady ukryte. Chciał im powiedzieć że skoro turbina to nie ma problemu - była zakładana fabrycznie nowa, ma na to fakturę zakupu i gwarancję ale nawet gadać nie chcieli. Od razu z grubej rury, epitetami...
Po 2 tygodniach przyszło pismo od jakiegoś prawnika/pełnomocnika z pozwem do sądu i litanią z ASO czego to tam wymienić nie trzeba. Turbina, wtryski, panewki, wał korbowy, pompa oleju, EGR w zasadzie wszystko poza blokiem silnika i głowicą.
Sprawa trafiła do sądu, każda ze stron przedstawiła swoją wersję a przy okazji wyszło że nowy nabywca przez 5 m-cy pokonał autem 19 tyś km.
Sąd na podstawie opinii biegłych wskazał iż wymiana turbiny na fabrycznie nową co zostało udowodnione nie jest wada ukryta a poprawą/polepszeniem stanu tak jak wymiana hamulców, sprzęgła, oleju itp... i jako taka nie musi być informowana zatem to nie jest żadne ukrycie czegokolwiek. Turbina jest elementem zużywającym się i zwłaszcza że wymaga odpowiedniego traktowania może "zejść przedwcześnie". Na ta okoliczność jest gwarancja producenta. Natomiast absolutnie nie można podciągnąć pod wady ukryte czy zatajenie tego iż padły przy okazji 2 wtryski, EGR (wystarczyło wyczyścić), panewki, wał i pompa oleju są naturalnym procesem zużycia silnika wynikającym z przebiegu w momencie zakupu oraz jego konstrukcji (mówiąc wprost nie kupili fabrycznie nowego z zerowym przebiegiem i powinni mieć świadomość obiegowych opinii oraz opinii fachowej, np z warsztatów że silniki te nie należą do jakichś szczególnie trwałych) a fakt iż od momentu zakupu przejechali aż 19 tys km zwalnia całkowicie sprzedawcę z odpowiedzialności za pojazd w kwestii wad ukrytych. Sąd oddalił pozew w całości...
Morał:
sprzedający nie może ponosić odpowiedzialności za to że ktoś zatankował ścierwa w zbiornik, nie ma zielonego pojęcia o zasadach eksploatacji silników z turbiną i dwumasem lub też sprzedał pojazd z silnikiem który ma obiegową opinię mało trwałych i awaryjnych. To w gestii nabywcy leży posiadanie stosownej wiedzy z zakresu pojazdu który kupuje lub zlecenie oględzin przedsprzedażnych pojazdu wyspecjalizowanemu warsztatowi lub osobie.
Także nie nakręcajcie się na to że zawsze jesteście na wygranej pozycji bo jest to błędne myślenie. Owszem, jeżeli wczoraj kupiliście pojazd a dzisiaj w ASO wam mówią że rok temu było 60 tyś km więcej - macie prawo do zadośćuczynienia w postaci obniżenia ceny bądź zwrotu pojazdu i pieniędzy ale jeżeli myślicie że macie pełne 2 lata na wytykanie wszelkich awarii jakie wyjdą "w praniu" przez ten czas to już absolutnie tak nie jest.

Bo nie można winić (przykład stąd) jakiegoś fana Zafirki który śmigał 2-3 lata, dbał, chuchał, lepiej niż o żonę, sprzedał a za pół roku pech chciał rozkraczył się silnik że zrobił to z pełną premedytacją i sprzedał pojazd posiadający wadę ukrytą. Jak w przyp. mojego silnika 1.8XER i zmiennych faz rozrządu. Wystarczy poczytać trochę "google" aby się dowiedzieć że to normalne iż to się zużywa i raz na te 100 tys km (nieraz więcej, nieraz mniej) trzeba być przygotowanym na to że będzie trzeba wymienić kpl "przestawiaczy" może dodatkowo wraz z kołami za 1,5-2 tyś zł... Dzisiaj chodzi, wszystko jest ok, za pół roku może pojawi się problem przy porannym rozruchu, może nie. Za rok sprzedam, nowy nabywca pośmiga 3-4m-ce i mi zamelduje że "fazy są do wymiany" i mam mu oddać 5 tyś zł bo tyle sobie ASO życzy za wymianę...
Bądźmy poważni i rozsądni zamiast kupować "na pałę" w przypływie emocji bo handlarz przez telefon powiedział że już miał 5 telefonów dzisiaj po to auto i albo przyjeżdżacie dzisiaj zabierać albo sprzeda innemu...
:lol:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pytania o auta, porady przed zakupem”