[TUT/B]Demontaż alternatora 1.9CDTi

Czyli problemy z prądem w Opel Zafira (osprzęt elektryczny, włączniki, przekaźniki, szyby elektryczne, oświetlenie itp.)

Moderatorzy: mariusz131, Tazz

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Anony Mous
Zafiromaniak
Posty: 8512
Rejestracja: 03 wrz 2009, 11:46
Model:
Kontakt:

[TUT/B]Demontaż alternatora 1.9CDTi

#1 Post autor: Anony Mous » 29 lip 2011, 12:48

Alternator w moim aucie również odmówił posłuszeństwa.Wszystkiemu winny był oczywiście mostek prostowniczy...a dokładnie uszkodzona dioda .Objawy to kontrolka informująca o braku ładowania i błąd P0621 .Napięcie w kompie pokładowym rzędu ok 11V...czyli brak ładowania.

Aby wymontować alternator należy zdemontować podszybie i filtr paliwa.Opis tej czynności jest już w tym temacie :arrow: http://www.zafiraklub.pl/viewtopic.php?t=4327
Alternator wyciągnąłem do góry bez odkręcania dolnej osłony silnika i konieczności korzystania z kanału.Obudowę filtra powietrza również należy zdemontować w celu dobrego dojścia do śruby napinacza paska klinowego klucz 15 i śruby mocowania alternatora pod kołem pasowym.W celu ściągnięcia paska klinowego należy założyć klucz 15 na śrubę napinacza i zwolnić naprężenie paska a drugą ręką zdjąć pasek koła pasowego alternatora.
Alternator zamocowany jest w dwóch miejscach.Pod wcześniej wspomnianym kołem pasowym jedna śruba klucz 14 należy ją wykręcić oraz z tyłu alternatora śruba klucz 14.Fota poniżej przedstawia miejsce mocowania altka z tyłu,gdzie 1 to śruba,którą należy wykręcić (na foto jej nie ma bo już wykręcona) a 2 to śruba klucz 14 ,którą należy wykręcić kilka obrotów w celu zwolnienia mocowania altka w wsporniku.
Obrazek

Z tyłu alternatora należy odkręcić dwie nakrętki klucz 13 i 8 ,i zdjąć końcówki oczkowe z przewodami.W ten sposób mamy odkręcone wszelkie mocowanie altka do silnika i zaczynamy kombinować z wyciągnięciem do góry.Miejsca jest mało ale wykonalne.

Mając altek na stole zdejmujemy tylną osłonę plastikową przy pomocy śrubokręta ,która jest mocowana na zaczepach szt3.Foto poniżej(zdjęta już osłona plastikowa) przedstawia nakrętki 3 szt klucz 8,nakrętkę klucz 13 szt 1 i dwie śruby mocowane na wkrętak krzyżowy,które należy odkręcić.Miejsca mocowań zaznaczone na żółto.

Obrazek

Regulator napięcia ze szczotkotrzymaczem możemy już zdemontować.Mostek alternatora z diodami (główny winowajca w 99% braku ładowania w CDTi) przylutowany jest w 3 miejscach do alternatora.W celu "odlutowania" należy użyć lutownicy kolbowej takiej starego typu.Transformatorowa lutownica nie daje rady.Fota poniżej przedstawia 3 miejsca zaznaczone na żółto, w których należy odlutować mostek.

Obrazek

Montujemy nowy mostek,lutujemy następnie montujemy regulator napięcia ze szczotkotrzymaczem,skręcamy wszystko w odwrotnej kolejności i możemy iść na browara ;).

W celu sprawdzenia alternatora czy ładuje poprawnie proponuję udać się do najbliższego warsztatu elektromechaniki pojazdowej.Trwa to 5 min i mamy pewność poprawnie wykonanej naprawy.

Oprócz wymiany mostka kupiłem również nowy regulator ze szczotkotrzymaczem aby mieć spokojne sumienie.

Wieczorkiem montaż altka do auta i ładowanie akumulatora.
Ostatnio zmieniony 18 cze 2017, 10:41 przez Anony Mous, łącznie zmieniany 5 razy.

tico0

#2 Post autor: tico0 » 29 lip 2011, 13:53

Wszystko się zgadza, świetny opis . Z ciekawości ile dałeś za regulator :?: bo ja wymieniłem same szczotki (25zł) bo były utarte.... .
Masz alternator 105A ? bo mostek widzę taki sam jak w moim. U mnie uszkodzeniu uległa jedna dioda i to fizycznie anoda oderwała się od obudowy. Widzę że było to fabrycznie zgrzane pod naprężeniem i z biegiem czasu wyrwało anodę z obudowy- jak docisnę anodę do obudowy to diodka jest sprawa.... i zarazem cały mostek... ale co z tego muszę poszukać takiej diodki i ją wcisnąć w miejsce starej by mieć jakiś zapasik.... ;)
Ostatnio zmieniony 29 lip 2011, 14:20 przez tico0, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
MieHor
Zafiromaniak
Posty: 2915
Rejestracja: 26 kwie 2009, 16:07
Imię: Mieczysław
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.
Auto: Zafira
Model: B
Oznaczenie silnika: Z19DT
Plec:

#3 Post autor: MieHor » 29 lip 2011, 13:57

Marki, kolejna bardzo dobra instrukcja, chętnie dałbym oklask, ale nie widzę takiego przycisku - podklejam, a może zapisałeś sobie oznaczenia mostka i regulatora napięcia ze szczotkotrzymaczem? Na giełdzie w Poznaniu znalazłem stoisko gostka który handluje takim częściami, ale chciał bym podał mu te dane, bo są różne dla różnych typów alternatorów

Awatar użytkownika
Anony Mous
Zafiromaniak
Posty: 8512
Rejestracja: 03 wrz 2009, 11:46
Model:
Kontakt:

#4 Post autor: Anony Mous » 29 lip 2011, 14:18

Alternator mam Denso 105A.
Obrazek

Stary regulator Denso
Obrazek

Nowy regulator Denso...inne oznaczenie ale w Bendiks.pl powiedzieli,że będzie ok.Na stole u elektryka pokazuje ładowanie ok 14.1V.Po zamontowaniu altka dam znać jakie są parametry w kompie pokładowym.
Obrazek

Mostek z regulatorem.Na mostku nie było żadnego numeru.W Bendiks.pl mówili ,że sprzedają tego do CDTi bardzo dużo.
Obrazek

Za mostek zapłaciłem 80 zł a za regulator ze szczotkotrzymaczem 120 zł.Można wymienić same szczotki ale nie miałem pewności czy powodem uszkodzenia mostka nie był regulator i za wysokie ładowanie.Za dużo pracy z demontażem altka i dlatego kupiłem nowy kpl.
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Anony Mous, łącznie zmieniany 1 raz.

tico0

#5 Post autor: tico0 » 29 lip 2011, 14:19

Sprawdzałem u mnie na mostku nie ma żadnego nr .
Mój mostek pochodzi stąd http://www.as-pl.com/ i u nich taki mostek to model ARC4021 aczkolwiek mnie zamontowali ARC4016 :?: i działa.
Mówimy cały czas o alternatorze 105A.

Awatar użytkownika
Anony Mous
Zafiromaniak
Posty: 8512
Rejestracja: 03 wrz 2009, 11:46
Model:
Kontakt:

#6 Post autor: Anony Mous » 29 lip 2011, 14:31

Na mostku jest tylko taki numer :
MG6319
YY10381

Obrazek

P.S.Jak coś to altek mam jeszcze przez najbliższą godzinę na biurku ;)

Awatar użytkownika
licznik
Bywalec
Posty: 179
Rejestracja: 02 maja 2009, 12:19
Lokalizacja: Kraków
Model:

#7 Post autor: licznik » 29 lip 2011, 16:33

w denso 105A i 120A mostek i regulator są takie same dostępne np.TUTAJ
Obrazek

tico0

#8 Post autor: tico0 » 29 lip 2011, 21:03

licznik pisze:mostek i regulator
Mostek taki sam jak zastosowany u mnie, jednak odnośnie regulatora to w rozmowie z właścicielem zakładu gdzie naprawiałem alternator to powiedział że tylko oryginał bo z zamiennikami są problemy i większość nie działa lub szybko się uszkadzają....

Awatar użytkownika
Anony Mous
Zafiromaniak
Posty: 8512
Rejestracja: 03 wrz 2009, 11:46
Model:
Kontakt:

#9 Post autor: Anony Mous » 02 sie 2011, 08:52

Po zamontowaniu altka i naładowaniu akumulatora napięcie w test mode oscyluje w granicach 14V.Czyli póki co wszystko ok.

Przy demontażu paska alternatora nie zapomnijcie zabezpieczyć napinacza paska blokadą...czyli jakimś gwoździem lub drutem fi 3-4mm.

Mundurowy
Przeglądacz
Posty: 80
Rejestracja: 22 lut 2011, 08:47
Lokalizacja: prawie Białystok
Model:

#10 Post autor: Mundurowy » 12 sie 2011, 21:37

Dziwne. Marki , mam podobne lub takie samo auto. Z numeru VIN wychodzi że mam alternator 140A. Coś ukradło mi prąd z akumulatora i nie pokazały się żadne błędy. Od wczoraj stoję i ..... :cry:

Piotr
Bywalec
Posty: 163
Rejestracja: 05 gru 2009, 22:54
Imię: Piotr
Lokalizacja: Bydgoszcz
Auto: Opel Zafira B 1,9 CDTI
Model: ZB
Oznaczenie silnika: Z19DTH

#11 Post autor: Piotr » 12 sie 2011, 21:55

Mundurowy pisze:Dziwne. Marki , mam podobne lub takie samo auto. Z numeru VIN wychodzi że mam alternator 140A. Coś ukradło mi prąd z akumulatora i nie pokazały się żadne błędy. Od wczoraj stoję i ..... :cry:
A sprawdź po jeździe palcem czy któraś klema akumulatora nie jest ciepła albo nawet gorąca. Mam z tym trochę doświadczenia bo przerabiałem to w mojej Zośce. Cały czas sadziłem, że alternator siada bo i ładowanie w test mode coraz bardziej spadało (nawet oscylowało poniżej 13 v). Jak klema będzie ciepła to rozwinę temat.

Mundurowy
Przeglądacz
Posty: 80
Rejestracja: 22 lut 2011, 08:47
Lokalizacja: prawie Białystok
Model:

#12 Post autor: Mundurowy » 13 sie 2011, 09:29

Niestety nie mogę sprawdzić po jeździe bo nie mogę uruchomić samochodu. Przy próbie uruchomienia zapłonu zapala się żółta , otwarta kłódka z jakimiś kreseczkami, sygnał dźwiękowy zapika kilka razy i koniec. :(

drmex
Debiutant
Posty: 43
Rejestracja: 03 gru 2010, 10:16
Lokalizacja: Poznań
Model:

#13 Post autor: drmex » 13 sie 2011, 10:37

Piotr pisze:Jak klema będzie ciepła to rozwinę temat.
Ja poproszę, u mnie napięcie w test mode w porywie 13,9, najczęściej w okolicy 13,4-13,6 i klema ciepła (chociaż wydawało mi się, że to normalne zjawisko)

Piotr
Bywalec
Posty: 163
Rejestracja: 05 gru 2009, 22:54
Imię: Piotr
Lokalizacja: Bydgoszcz
Auto: Opel Zafira B 1,9 CDTI
Model: ZB
Oznaczenie silnika: Z19DTH

#14 Post autor: Piotr » 13 sie 2011, 11:22

drmex pisze:Ja poproszę, u mnie napięcie w test mode w porywie 13,9, najczęściej w okolicy 13,4-13,6 i klema ciepła (chociaż wydawało mi się, że to normalne zjawisko)
Ja cały czas podejrzewałem, że i u mnie pada alternator i niedługo trzeba będzie go wymienić. Pojechałem do warsztatu który zajmuje się wyłącznie prądnicami i alternatorami, gdyż nie chciałem aby problemem zajął się wszystkowiedzący mechanik. Po dobrej godzinie odebrałem naprawiony samochód. Rzeczywiście ładowanie wzrosło ponad 14v. Poinformowano mnie że przewód łączący akumulator z alternatorem był niby "zgniły" i wymienili go na nowy. Trochę mnie to zdziwiło, że w 4-ro letnim samochodzie gniją przewody. Ale cóż zapłaciłem 100 zł i zadowolony, że to nie alternator wyjechałem. Jednak po czasie znowu zaczęło spadać ładowanie. Czułem, że akumulator przy pierwszym uruchomieniu jest słaby (od zimy mam nowy) bo ledwo kręci. Pomyślałem, że jednak wymiana alternatora mnie nie ominie. Kolejny raz pojechałem do warsztatu ale tym razem już wybrałem inny i jak się okazało bardzo profesjonalny bo z kilkoma stanowiskami i sklepem samochodowych części elektrycznych. Umówiony na godzinę punktualnie wjechałem na warsztat. Od razu dwie osoby zaczęły diagnozować. Po dobrych 5 min mechanik mówi, że on wie co jest przyczyną. Kazał mi dotknąć klemę. Była ciepła a nawet gorąca. Zrobił dodatkowe pomiary i stwierdził, że trzeba wymienić klemy. Przy okazji dowiedziałem się, że poprzednio wcale mi nie wymieniono tego niby zgniłego przewodu tylko obok niego założono drugi. To właśnie na krótki czas poprawiło ładowanie. Dopytałem co się dzieje z tymi klemami, że trzeba je wymienić. Przecież są masywne, grube, czyste i nic (na pierwszy rzut oka) z nimi się nie dzieje. Stwierdził, że się utleniają i spada ich przewodnictwo. Nie znam się na tym, ale cóż komuś trzeba zaufać. Po czasie pojechałem po odbiór samochodu a tam pięknie zarobione nowe świecące klemy. Podłączają przyrząd i pokazują ładowanie ponad 14v. Dopytywałem czy przypadkiem nie padają również szczotki. Powiedział, że prędzej wymienię 2 razy regulator zanim padną szczotki. Mam już przejechane 208 tys km. W tym warsztacie za wszystko zapłaciłem 71 zł. Sprawdzam co jakiś czas klemy i ładowanie w test mode. Wszystko działa poprawnie bez zarzutu. Jeszcze jedna uwaga. W czasie rozmowy z mechanikiem dowiedziałem się, że ograniczone przewodzenie na klemach może prowadzić do uszkodzenia alternatora a w tym regulatora napięcia. To wszystko w tym temacie. Pozdrawiam Piotr.

Mundurowy
Przeglądacz
Posty: 80
Rejestracja: 22 lut 2011, 08:47
Lokalizacja: prawie Białystok
Model:

#15 Post autor: Mundurowy » 14 sie 2011, 17:26

Piotrze, nie zawsze tak jest. Opowiem swoją historię (jest w toku). Jednego dnia Zośka słabo odpalała (2x). Następnego już wcale nie odpaliła. Akumulator pod prostownik i po całym dniu, odpaliła. W tym dniu przeczytałem twój wpis o ciepłej klemie (wczoraj). Sprawdziłem minusowa była gorąca. Jeden z mechaników stwierdził że to akumulator. Mam Centra Futura 64A kupiony w marcu tego roku. Poradził test. Drugi akumulator i jazda. Tak też zrobiłem. Po pewnym czasie obie klemy zimne. Wsadziłem swój akumulator do innego pojazdu, (wczoraj jeździłem, całą noc był odłączony) zapaliły się kontrolki, przekręciłem kluczyk dalej i ..... lipa. We wtorek idę do sklepu z reklamacją. Ciekawe co będzie i ile to będzie trwało. O wyniku reklamacji napiszę. :roll:

[ Dodano: Pią Wrz 23, 2011 11:18 ]
Całkiem zapomniałem :oops: ............. Akumulator wrócił . Ten sam. Serwis stwierdził że był rozładowany. Tak z miesiąc był spokój. Potem znowu się zaczęło. Po naładowaniu aku. prostownikiem udawało się odpalić auto. Gdy silnik popracował tak z 5 min. zapalała się "chionka" kontrolek. Chyba wszystkie możliwe. Komputer odcinał też wspomaganie (?). Dopiero za trzecią czy czwartą próbą uruchomienia Zośki zapaliła się kontrolka ładowania. Wymieniłem (nie sam) mostek i jest cacy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Elektryka i elektronika”